Grupa MEDIATEKA w działaniu

„Przewinęło się tu za mojej kadencji wielu wspaniałych uczniów. Zawsze będę z nich dumny, bo wiem, że osiągają sukcesy wędrując w świat…” – wywiad z Panem Dariuszem Spychalskim, Dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 10 z Oddziałami Sportowymi i Oddziałami Gimnazjum w Bielawie.


Co Pana skłoniło, aby został Pan dyrektorem szkoły?

Co mnie skłoniło?  Moi  drodzy, chciałem się rozwijać jeszcze bardziej, poza tym bycie dyrektorem szkoły to niezwykle fascynujące zajęcie, odpowiedzialne, traktowałem to jako wyzwanie zawodowe. Chciałem się po prostu sprawdzić.

Jakie miał Pan plany na przyszłość w młodości?

W młodości chciałem być artystą, ponieważ mam uzdolnienia plastyczne. Te plany od razu się może nie ziściły, ale w gruncie rzeczy po wielu latach skończyłem studia artystyczno-plastyczne, choć w młodości chciałem być malarzem, grafikiem.

Jakie kierunki studiów Pan ukończył?

Wychowanie plastyczne, albo jak kto woli sztukę, również informatykę i wiedzę o kulturze. Dodatkowo jeszcze studia, które pozwalają mi być dyrektorem: zarządzanie oświatą.

Czy zajmował się pan czymś zanim został Pan dyrektorem?

Tak, byłem nauczycielem, uczyłem w szkole podstawowej, gimnazjum i krótko w liceum. Uczyłem również na studiach wyższych, tutaj niedaleko was w sąsiedniej gminie.

Czym różniła się szkoła do której Pan uczęszczał od tej, którą Pan zarządza?

Bardzo wieloma rzeczami się różniła przede wszystkim było nas dużo więcej w klasach. Bywało tak, że było nas po czterdzieścioro uczniów. Ponadto, kiedy ja chodziłem do szkoły uczyło się w tej szkole ponad 1500 uczniów i uczyliśmy się na trzy zmiany. Chodziłem na trzecią zmianę, często zajęcia miałem od 15 do 18. To było dawno temu, a chodziłem do szkoły w Kaliszu, w którym się urodziłem.

Które przedmioty w szkole lubił Pan najbardziej i dlaczego?

Oczywiście plastykę ze względu na zainteresowania i umiejętności, również wf jak każdy chłopak, a także geografię, historię oraz język polski.

Jakie ma Pan hobby?

Moim hobby przede wszystkim jest sztuka, ale również muzyka, którą bardzo lubię, kolekcjonuję i słucham. Poza tym sport, lubię też czytać książki beletrystyczne i historyczne.

Czy w młodości interesował się Pan piłką nożną lub innym sportem?

Oczywiście, głównie piłką nożną. W tamtych czasach kiedy miałem naście lat sukcesy odnosiła słynna drużyna Kazimierza Górskiego, która w 1974 roku zdobyła trzecie miejsce na świecie. Grali oni wspaniały futbol. Wtedy nasze kluby takie jak Górnik Zabrze i Legia Warszawa zajmowały czołowe miejsca w europejskich statystykach, o czym teraz nie wszyscy pamiętają.

Jaki jest Pana ulubiony napój?

Moim ulubionym napojem jest kompot gruszkowo-jabłkowy.

Gdzie najczęściej jeździ Pan na wakacje?

Na wakacje wyjeżdżałem zawsze do lasu w Lubuskie do domku nad jeziorem, a w ostatnich latach z rodziną do Grecji.

Jaki rodzaj muzyki lubi Pan najbardziej?

Najbardziej lubię rock, stary dobry rock, ale i jazz.

Co według Pana jest najtrudniejsze i najłatwiejsze w sprawowaniu funkcji dyrektora szkoły?

Zacznę od tych najłatwiejszych rzeczy, jest to wielka przyjemność, gdy uczniowie odnoszą sukcesy, te najważniejsze kiedy jadę na ogłoszenie wyników, jestem z nich dumny. Najtrudniejsze jest zarządzanie ludźmi, bowiem wśród ludzi pojawiają się czasem nieporozumienia, co jest niełatwą rzeczą w pracy dyrektora.

Co według Pana jest najmocniejszą stroną „dziesiątki”?

Tutaj mógłbym wymieniać bardzo długo. Przede wszystkim wysoki poziom nauczania, ale również osiągnięcia uczniów w różnego rodzaju konkursach: artystycznych, sportowych czy naukowych, co jest powodem do dumy.

Wiemy, że niedługo odejdzie Pan na zasłużony odpoczynek. Jakie rady przekazałby Pan swojemu następcy?

Tak, muszę powiedzieć z przykrością, takie pożegnania są trudne. Od 1 września tego roku przechodzę na emeryturę, zatem po dziesięciu latach  kończę pracę w ,,dziesiątce’’. Jakie mam rady? Przede wszystkim umiejętność współżycia z nauczycielami i uczniami. Po drugie dbałość o bezpieczeństwo uczniów, jakość nauczania oraz wygląd szkoły. By jej wizerunek był jak najlepszy.

Jak będzie Pan wspominał uczniów naszej szkoły?

Będę ich wspominał z wielką radością. Przewinęło się tu za mojej kadencji wielu wspaniałych uczniów. Zawsze będę z nich dumny, bo wiem, że osiągają sukcesy wędrując w świat, kończąc bardzo dobre szkoły. Zawsze będę o nich pamiętał  z wielką serdecznością. Mam nadzieję, że oni mnie również.

Wywiad w ramach szkolnej grupy MEDIATEKA przeprowadzili uczniowie klasy Va: Michał Bryliński, Bartosz Działo, Hubert Jazowski oraz Mateusz Szewczyk; korekta i opieka nad grupą: Rafał Gryszan.